This world is sick.
Moja niechęć do Kościoła i wszelkich organizacji rośnie. Każda próba stworzenia formalnej grupy, zaczyna się od ograniczeniem praw jej członków różnymi nakazami i zakazami.
Burdy na ulicach się zaczęły, co mnie niezmiernie smuci - nie pragnę tego. Słyszeliście jednego dresiarza i tekst: "Nie chcę kibiców RADZIECKICH na ulicach Warszawy"? Wczoraj nieomal spadłam przez niego z łóżka.
Z serii: "jak skutecznie ośmieszyć kobiety":
+ Fuck Femen, fuck this shit!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz